niedziela, 14 czerwca 2015

Polacy vs Hiszpanie, czyli międzynarodowa wymiana w naszej szkole



Ostatnio wzięłam udział w... Cóż, gdybym napisała "ostatnio" nie byłoby to dobre stwierdzenie, gdyż tak naprawdę w Hiszpanii wraz ze szkołą byłam już w październiku zeszłego roku...

Jednak wymiana jest obustronna, toteż nasi Hiszpanie odwiedzili nas w drugiej połowie maja. Trzeba przyznać, szybko minęło; a żeby wspomnienia nie poszły w niepamięć, warto o nich napisać!


Specjalnie dla Was ja (Julia) i Zosia (uczestniczki wymiany) podzielimy się swoimi wrażeniami i odczuciami, po tych (łącznie) nieco ponad dwóch tygodniach.

piątek, 12 czerwca 2015

Festiwal Nauki na Ogrodowej

 FESTIWAL NAUKI NA OGRODOWEJ

Zapowiedziano go wcześnie. Bardzo dużo pracy poświęcono jego przygotowaniom.

A było co robić. Rozdzielić grupy, poszukać informacji, przygotować referaty. Przynieść rekwizyty, ustawić stoły, przemyśleć jeszcze raz swoje wystąpienie. Wziąć głęboki oddech. Zacząć. 

Prowadzący stali na baczność. Słońce wpadało przez niezasłonięte okna. Ci, Co Mówili, patrzyli na dziesięcioosobową grupę. Twarze jej członków nie zdradzały żadnych emocji. Niektórzy byli znudzeni już od rana, ale wszyscy na pewno cieszyli się, że dziś nie będzie lekcji, będzie coś dużo bardziej inspirującego.

środa, 6 maja 2015

,,Ile razy można zaczynać nowe życie? Ile tylko chcemy” - czyli film o tym, jak zagrać starości na nosie



Co powinna robić uzdolniona typowo humanistycznie gimnazjalistka w przeddzień sprawdzianu z fizyki? Na pewno nie wybierać się do kina na dwugodzinny seans.  Ale ponieważ  mówimy tu o mnie i o tym szlachetnym przedmiocie ścisłym, to wymyślenie wymówki nie stanowiło problemu. Szczególnie, że ta była naprawdę dobra.





niedziela, 3 maja 2015

"Zmierzch" vs "Przekleństwa niewinności"

  Jako nastolatka żyję w świecie, gdzie rozpowszechniane i promowane są tylko filmy, które mnie w zupełności nie interesują. Do gardła są nam wpychane produkcje pokroju „Zmierzchu”, „American Pie” czy najnowszego „the Duff”, po którego obejrzeniu poczułam się po prostu ogłupiona. Trochę tak, jakby reżyserowie mieli nastolatki za kompletne idiotki i uważali, że będą usatysfakcjonowane pracą wykonaną na odwal. Ostatnio więc obudziła się we mnie potrzeba poszukiwań ciekawych filmów o nastolatkach, dla nastolatek. Piętnastolatki czujące, że coś z nimi nie tak, bo nie przepadają za „High School Musical” - przybywam z odsieczą!